LIVETVGOLD

Mackenzie Dern broni pasa w kategorii słomkowej: mogła zakończyć wcześniej

Mackenzie Dern obroniła tytuł mistrzowski UFC 330, ale przyznała, że mogła wygrać szybciej. Zobacz szczegóły walki i plany na przyszłość.

מקנזי דרן במהלך קרב בספורט הלחימה UFC

Dern kontroluje walkę w parterze

Mackenzie Dern, mistrzyni kategorii słomkowej UFC, ponownie pokazała swoje imponujące umiejętności podczas walki na UFC 330 w Filadelfii, gdzie wygrała na punkty z Gillian Robertson. Dern opierała się głównie na swoim grapplingu – dziedzinie, w której jest uważana za jedną z najlepszych na świecie dzięki bogatemu doświadczeniu w brazylijskim jiu-jitsu. W pierwszej rundzie niemal zakończyła walkę przez duszenie zza pleców (rear-naked choke), jedno z najskuteczniejszych zakończeń w MMA, jednak dzwonek uratował Robertson przed wcześniejszą poddaniem.

Mieszane uczucia mimo zwycięstwa

Pomimo wygranej i skutecznej obrony pasa, Dern nie była w pełni usatysfakcjonowana. Na konferencji prasowej po walce przyznała, że mogła zakończyć pojedynek wcześniej. „To dobre uczucie, ale mogło być jeszcze lepiej, gdybym udało się poddać przeciwniczkę” – powiedziała Dern. To poczucie niedosytu pokazuje jej silną chęć rozwoju i dominacji w każdym momencie walki, a nie tylko kontrolowania punktów. To znak jej ambicji i motywacji, które napędzają ją do dalszego rozwoju, nawet będąc na szczycie.

Radzenie sobie z presją i przyszłe wyzwania

Dern zmaga się również z presją związaną z krytyką poziomu rywalek, z którymi walczyła. Szczególnie podnoszone są głosy, że nie zmierzyła się jeszcze z najwyższej klasy przeciwniczką, taką jak była mistrzyni Weili Zhang. Dern odrzuca te zarzuty, podkreślając, że jej rywalki – Gillian Robertson i Virna Jandiroba – walczyły o pas po serii pięciu zwycięstw z rzędu. Według niej nie potrzebuje pokonać Zhang, by udowodnić, że jest jedną z najlepszych zawodniczek w swojej kategorii.

Plany na przyszłość

Mackenzie Dern planuje powrócić do oktagonu już w marcu, by po raz kolejny bronić swojego tytułu. Jest świadoma, że sukces niesie ze sobą presję i obowiązki medialne, które utrudniają codzienne treningi, ale współpracuje ze swoim sztabem, by dostosować plan treningowy i utrzymać najwyższą formę. Tuż po ostatniej walce przeprowadzili szczegółową analizę taktyczną, aby poprawić pozycje i wzmocnić umiejętności na kolejne starcia.

UFC jeszcze nie ogłosiło, kto będzie kolejną przeciwniczką Dern, ale mistrzyni wyraziła pełne przekonanie, że jest gotowa zmierzyć się z każdą zawodniczką, którą wybierze organizacja. Dern pozostaje kluczową postacią w świecie MMA, łącząc rzadkie połączenie techniki, siły woli i naturalnego talentu, a fani z niecierpliwością czekają na dalszy rozwój jej kariery i kolejne walki.